To koniec? Pierwsze sygnały!


 Cześć wszystkim;) Za oknami znaczna poprawa pogody. myślę, że to już stały obrazek. Pobudka, bo świeci mi w oczy to coś na co czekam. U mnie wszystko układa się dobrze. Jak u Was? Co nowego?
Już tydzień minął od ostatniego wpisu. Najwyższa pora na nowy. Jak ten czas leci, to niesamowite. Dopiero był piątek, a już zaczynamy nowy tydzień. Dobra, przechodząc do tematu, dzisiejszy post to wpis z kategorii porady.
Zapraszam do lektury;)


 Niestety już tak jest, że coś się kończy. To przykre, ale czasami nieuniknione. Koniec pewnego etapu w życiu nie musi wcale oznaczać, że to co dobre już za nami. Pozytywnie patrząc trzeba wierzyć, że to co dobre cały czas na nas czekam. Tak jest i w tym wypadku. Związki? Ciężko nam się rozstać z osobą, która jeszcze nie dawno przytulaliśmy, i gdy nam tego brakowało nie wyobrażaliśmy sobie innej osoby obok nas. Nagle coś się kończy? To tak nie działa, koniec ma swój początek o wiele wcześniej niż sobie to wyobrażamy. Najgorzej, jest gdy wpadamy w rutynę, która niszczy związki.
 A jakie są inne powody rozpadu naszej miłości? Dzisiaj właśnie skupiam się na tej kwestii.

 5 sygnałów, że to koniec!

Zmierzamy donikąd! - trudno jest nam to powiedzieć drugiej osobie. Ciężko zranić kogoś na kim nam cholernie zależy. Bo tak zazwyczaj jest na początku - pięknie, miło, uśmiech za każdym razem, gdy się spotykamy. To trwa jednak często krótko, potem pojawia się pytanie - Co dalej?
Wiele par nie chce, może boi się szczerej rozmowy z partnerką/em o dalszej relacji. Gdy sobie uświadamiamy, że nie pasujemy do siebie, coraz częściej się kłócimy, nie warto tego przeciągać na siłę, To pierwsza oznaka, że coś się dzieje.

 Brak rozmów! - Wiele osób boryka się z tym odwiecznym problemem par. Niewiele osób mówi sobie dosłownie wszystko. Jednak szczera rozmowa pozwala dusić w zarodku wiele konfliktów. Wymieniacie tylko po kilka zdań, a każda rozmowa na poważny temat kończy się ostrą wymianą zdań?  Wiadome, nie chodzi o to, że każda sprzeczka jest powodem do tego, aby się z kimś rozstawać. Chodzi tutaj o dłuższą relację budowaną na braku komunikacji. Brak rozmowy ucina wszelkie więzi.

 Koniec zauroczenia! - Często tak bywa, że pierwsze wrażenie o danej osobie jest na wyrost pozytywne. Kiedy ktoś nam się podoba, a wszystko dzieje się tak szybko, nie zastanawiamy się głębiej nad tym jak pasuję druga osoba względem zachowania do naszych standardów. Tak jest i tego nie zmienimy. Imponował ci swoim zachowaniem wśród innych, że jest bardzo towarzyski, i wszyscy go lubią? Teraz irytujesz się tym, co robi i jak się zachowuję? Częsty obrazek, gdy "klapki z oczu" opadną. To działa w obie strony. Lepiej taki związek szybko zakończyć i oszczędzić sobie późniejszych rozczarowań.

 Toksyczny charakter! - Wczesna faza związku przebiega zazwyczaj bardzo przyjemnie i jest ciekawym okresem. Jednak, gdy znamy już siebie bardzo dobrze, pojawiają się rzeczy, o których wcześniej nie wiedzieliśmy. Twój chłopak/dziewczyna jest dla Ciebie wszystkim i starasz się wszystko wybaczać? Tak to nie jest wcale złe, gdy druga strona stara się poprawić i robi wszystko, aby nie ranić już w ten sposób. Bywają jednak sytuację, w których zazwyczaj facet, tak nie boję się tego powiedzieć, to my zatruwamy często życie kobietą. Swoją obojętnością, brakiem zainteresowania, minimalizmem, możemy bardzo ranić ukochaną nam osobę. Związek polega na kompromisach? Zgadzam się, lecz nie róbmy tego na siłę i tylko działając jednostronnie. Nie warto.
Poważne konflikty małżeńskie właśnie mają swój początek w takich sytuacjach. Mała sprzeczka, a on pierwszy raz Cię uderza? Jeśli zrobił to raz, zrobi kolejny.

Przygnębienie! - Czujesz się coraz gorzej w towarzystwie swojej wybranki/ka? To niestety może się zmienić tylko wtedy, gdy zaangażują się obie strony. Nie warto brnąć na siłę w związek, który po pewnym czasie nie daję szczęścia, a niszczy tylko od środka. Są gorsze momenty w każdym związku, warto je przezwyciężać, ale tylko wspólnie. Jedna strona na siłę nie da rady zmienić drugiej.


 Myślę, że warto walczyć o swoją miłość. Każda jednak walka ma swoje granice, i nigdy coś na siłę osiągnięte nie będzie prawdziwym szczęściem, którego każdemu życzę.
Ja swoje odnalazłem;)
Temat posta zaczerpnięty z komentarza pod jednym z wpisów. Czekam na kolejne inspirację i wasze pomysły na kolejne poradniki.

 To tyle. Jak wy to oceniacie? 


"Każdy koniec to lepszy początek. Otwierasz czystą kartę i zapisujesz ją od nowa, tym razem jak tylko chcesz"
37 Komentarze
avatar

Świetnie opisałeś sygnały końca! Myślę, że może się to odnieść nie tylko do związków, ale także do przyjaźni- tutaj bywa bardzo podobnie- gdy nie rozmawiamy, przestajemy się widywać z drugą osobą, oddalamy się od siebie przyjaźń w pewnym momencie się kończy

the tales of life

Dodaj
Ten komentarz został usunięty przez autora. - Hapus
avatar

Zgadzam się z całą treścią posta
Nie można brnąć w relacje, która nie ma przyszłości.
Pozdrawiam!

lublins.blogspot.com

Dodaj
avatar

Masz rację podobnie bywa w przyjaźni;)
Pozdrawiam

Dodaj
avatar

Cieszę się. Również pozdrawiam;)

Dodaj
avatar

Z zauroczeniem zgadzam sie w 100%.Bardzo ciekawy post ;)

Dodaj
avatar

Powiem Ci, że trochę Twój post rozjaśnił mi w głowie. Za to dzięki. A jeśli chcesz pomysł na nowy post to może skoro znalazłeś szczęście to opowiesz nam trochę o "niej" bo domyślam się że o dziewczynę chodzi. Pozdrawiam Tomek.

Dodaj
avatar

moim skromnym zdaniem brak komunikacji i szczerości jest jedną z najczęstszych przyczyn rozpadu związku. Moment, gdzie zamienia się patrzenie w oczy na patrzenie w ekrany, przestaje cieszyć obecność, pojawiają się wymagania i narzekanie na siebie...
Warto zapobiegać i po prostu z sobą rozmawiać :) długo, szczerze, otwarcie :)

Dodaj
avatar

Cieszę się. Pomyśle pomyśle. Pozdrawiam

Dodaj
avatar

Masz w 100 procentach racje;)

Dodaj
avatar

Akurat z tym ostatnim cytatem się nie zgadzam. Nie uważam, że każdy koniec to lepszy początek, ponieważ nieraz los płata różne figle. Czasami gdy coś się zakończy to fakt zaczyna się coś innego, ale niekoniecznie lepszego :) Zgadzam się jedynie z tym, że brak rozmowy ucina wszelkie więzi, dlatego też nienawidzę niektórych osób, ale mimo wszystko staram się te osoby szanować. Pozdrawiam!
wy-stardoll.blogspot.com

Dodaj
avatar

Każdy ma prawo do swojej opinii;) No niestety czesto tak jest;/
Pozdrawiam

Dodaj
avatar

prawda, nie ma co ciągnąc pewnych rzeczy na sile ;)

Zapraszam :
unnormall.blogspot.com

Dodaj
avatar

Przez to może być tylko gorzej.pozdrawiam

Dodaj
avatar

szczere i prawdziwe. Nic na siłę, ale niektórzy tego nie rozumieją niestety ;)
mój blog, hooneyyy

Dodaj
avatar

Z thmTobą ze niektórzy tego nie zrozumieją to niestety prawda przykra prawda. Pozdrawiam

Dodaj
avatar

Zgadzam się z Tobą całkowicie! Najważniejsze jest, aby nie robić niczego na siłę ;)

Pozdrawiam i zapraszam do mnie! UNREALIZABLE

Dodaj
avatar

Bardzo mądry i przydatny życiowy post. Oby takich więcej :) U mnie trochę z innej beczki, ale również pojawiło się coś nowego. Zapraszam i pozdrawiam cieplutko :) http://mademoisellekinga.blogspot.com/2017/03/sudiosweden.html

Dodaj
avatar

Mądrze napisane! Rzadko spotyka się w sieci blogi prowadzone prze chłopaków, ale Twój jest bardzo ciekawy! Widać, że masz łeb na karku ;)

ab-photographs.blogspot.com

Dodaj
avatar

Dzięki;) Miło czytać. Pozdrawiam

Dodaj
avatar

Zdarzają się takie blogi. Dzięki;)

Dodaj
avatar

Zgadzam się z tym co napisałeś. To prawda, że brak komunikacji, unikanie szczerej rozmowy, duszenie wszystkiego w sobie tylko nas od siebie oddala, choć z początku to wydaje nam się najlepszym wyborem - przemilczeć niewygodne tematy. Niestety to tak nie działa, bez zaangażowania obu stron do niczego nie dojdziemy. Pozdrawiam! /Klaudia
NASZ BLOG

Dodaj
avatar

Ciekawie to wszystko ująłeś i zgadzam się z tym w 100 %. Niestety, dzisiaj większość zamiast coś naprawiać woli to wyrzucić do kosza, takie czasy...
M Ó J B L O G

Dodaj
avatar

Dokładnie tak. Pozdrawiam;)

Dodaj
avatar

No coś w tym jest fakt. Pozdrawiam

Dodaj
avatar

Oooo matko, zgadzam się z tym wszystkim!

http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

Dodaj
avatar

Osobiście się bardzo z tobą zgadzam..trudno rozstać się z osobą na której nam zależy. Szczerze Ci powiem że czasem tych oznak tego, że to wszystko zbliża do końca nie widać...w moim przypadku tak było: ciągle cudownie i NAGLE koniec i to nie z mojej strony...a oznak nie było tylko wręcz przeciwnie że to własnie ta jedyna osoba. Jednak czasem faktycznie widać oznaki, tylko my sami nie dopuszczamy myśli do rozstania a każdy koniec czegoś to początek dla czegos :)
Pozdrawiam i dzięki za odwiedziny! :)
Mój blog-klik

Dodaj
avatar

No czasami jednak jest różnie. Nie raz nie widac wszystkiego od razu to fakt. Pozdrawiam;)

Dodaj
avatar

Really great, helpful tips, bookmarking this!

Madame X
The Flower Duet

Dodaj
avatar

Brak szczerości i zaufania wyniszcza związek. Niestety bardzo często jest tak, jak opisałeś - wszystko jest piękne tylko na początku, uśmiechy, częste spotkania, chcemy kiedy tylko się da przebywać w towarzystwie ukochanej osoby. A potem nagle jakoś wszystko znika, pryska jak bańka mydlana i pozostaje pustka. Niestety. I jest to też trochę przerażające. Pocieszeniem staje się to, że przy tej "jedynej" osobie spędzi się całe życie i będzie się szczęśliwym bez względu na wszystko.
Pozdrawiam serdecznie
N.W.

starwarspoland.blogspot.com

Dodaj
avatar

No dokładnie tak jest. Cóż nie warto ma siłę. Pozdrawiam

Dodaj
avatar

Na prawdę super wpis, w ogóle bardzo interesujący blog!
Pozdrawiam i zapraszam do mnie; https://e-ster85.blogspot.com/
Odwdzięczam się za każde follow :)

Dodaj